Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Jak wcielać w życie siedem zasad Huny

Siedem zasad Huny to jedna z najgenialniejszych rzeczy, na jakie natknąłem się w życiu. Można na różne sposoby odnosić z nich korzyść. Dla mnie są to wielkie prawdy naszej ludzkiej natury. Na swoich zajęciach promuję taki właśnie do nich stosunek.
Chciałbym podzielić się z Czytelnikami bloga kilkoma pomysłami o tym, jak używać tych zasad na co dzień.
Jednym z nich jest ćwiczenie polegające na doborze zasady na dany dzień (Serge Kahili King dał przykład, by zacząć IKE od niedzieli itd., ale według mnie - i sądzę, że Serge'a - zależy to od preferencji). W ciągu dnia po prostu kierujesz swoją uwagę wiele razy na myśl o danej zasadzie, na jej pojęcie. Możesz to wykonywać bardzo często, poświęcając kilka czy kilkanaście sekund na pojedyncze ćwiczenie. Jest to forma praktyki nalu na zasadzie Huny. Robisz to na luzie, jakby od niechcenia, nie przymuszaj się, traktuj to jak przygodę.
Inny sposób, który ja stosuję często, to przyglądanie się doświadczeniu i wybieranie danej zasady, by pobudzić swoją energię fizyczną, emocjonalną i mentalną oraz duchową. Dla przykładu jesteś w towarzystwie z osobami, których rozmowy zaczęły cię męczyć. Dlaczego tak się dzieje? Za mało tutaj wolności. Skup się zatem na tej zasadzie, odczuwaj ją i jej doświadczaj. Używaj aktualnego doświadczenia i intuicyjnego poznania danej zasady.
Jeszcze inny sposób to afirmacje, np. "jestem świadomy", "jestem wolny", które można powtarzać, pisać (to samo odnosi się do hawajskich lub polskich nazw zasad). Da się użyć karteczek samoprzylepnych, na których napisze są afirmacje albo nazwy poszczególnych zasad i które rozwiesza się np. w całym domu.
Albo wyobrażaj sobie, że jesteś świadomy, wolny itd. Twórz taką wizję, na której się skupiasz jak długo uznasz za stosowne i tak często, jak tylko zapragniesz.
To tylko niektóre pomysły. Z chęcią poznam może jakieś Wasze, jeśli wykonujecie praktyki z siedmioma zasady Huny.

2 komentarze:

  1. Ja, codziennie rano, kilkakrotnie intonuję w myślach wszystkie zasady, a potem zajmuję się jedną z nich (każdego dnia inną). "Jadę" wg kolejności. Zazwyczaj nucę/śpiewam w myślach podczas wykonywania prostych, fizycznych czynności, na których nie muszę się skupiać. O ile dobrze pamiętam, Serge poświęcał uwagę jednej zasadzie w ciągu tygodnia, choć zalecał też sposób z podziałem na pojedyncze dni.

    Gdy zapoznawałam się z tymi zasadami, każdej z nich poświęciłam trochę czasu, dla pamięci sporządziłam notatki, a potem odłożyłam je na bok. Jakiś czas później coś robiłam (praca umysłowa), a umysł błądził tworząc nachalne rozproszenia, marzenia, zagmatwania. I nagle, spośród tego chaosu wyłoniła się myśl (mocno zaakcentowana, przebijająca wszystkie): "BĄDŹ SKUPIONY!". Bardzo skutecznie sprowadziła mnie na ziemię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak to działa, super efekt, warto powtarzać zasady, zatroszczymy się o nie a one zatroszczą się o nas

      Usuń