Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Czy jesteś "jednym z wielu"?

Kultura masowa uczy nas modelu człowieczeństwa opartego na statystyce i wynikach badań nauk empirycznych, które poznają świat "od zewnątrz". Według tego ty i ja jesteśmy tylko częściami większej całości, jednymi z wielu, poza tym bytami swoiście przypadkowymi. Jakimś sposobem pojawiliśmy się tutaj wraz z innymi, by za moment odejść, zgasnąć.
Taki duch przenika całą masową kulturę, która mocno dobija się do naszych ciał i umysłów. Opanowuje również nasze serca. Gra nam na uczuciach. Stresuje myślami i decyzjami odnoszącymi się do pieniędzy, związku, zdrowia i innych sfer.
Według tego zewnętrznego punktu widzenia jesteś częścią stada. To płytkie i banalne patrzenie wcale nie jest abstrakcją, ale działającą mocno mentalnością. Rzutuje się na twoje pojęcia o sobie i świecie.
Weźmy pod uwagę pracę. Praca - ktoś daje ci pracę albo poruszasz się po terenie tzw. rynku, ściśle określonego masowymi kategoriami. Nie ma tu miejsca na ciebie i kreatywność - takie jest pospolite podejście. Pracę ci dają więc masz ją brać, albo zakładasz firmę i prowadzisz ją dla pieniędzy, ponieważ przynosi zysk - twój osobisty stosunek do tego, co robisz, czy jest to twoja pasja, czy nie, nie ma tu nic do rzeczy, jest ignorowany.
Tak samo ignoruje się siebie w kwestii związków. Masz w sobie pewne upodobania, wzorce - jesteś wyjątkowy i poszukujesz równie wyjątkowej osoby. Ale kultura masowa ma w d...e twoją wyjątkowość. Skłania cię poprzez promocję seksu, ślepej żądzy do kopulacji z kim popadnie, kiedy tylko twoje "przyrządy radiestezyjne" wykażą jakieś drganie.
Upowszechnia się wzorce masowe, stadne, odzwierzęce. I tylko idiota będzie czuł się szczęśliwy i zadowolony w tworzonym przez nie świecie.
Odkryj swoją wyjątkowość. Odkryj samego siebie. Nie jesteś jednym z wielu, nie jesteś egzemplarzem gatunku ani punktem w zbiorze. Nie jesteś mną a ja nie jestem tobą. Jesteśmy odrębni. Jesteśmy indywidualni. I odpowiedzialni za swoje szczęście i nieszczęście, za pozostawanie "w masie" lub samorealizację.
Dzisiaj kleimy się  do siebie jak orangutany. Nazywamy to "miłością". Tylko dlaczego tak często wybuchamy nienawiścią? Dlaczego ten masowy, stadny model nie odpowiada naszej istocie i stale szukamy czegoś więcej?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz