Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Nie naśladuj innych ludzi

Mamy tendencję do naśladowania. Dlaczego? Jeżeli naszej podświadomości nie strzeże świadomość, niejako mechanicznie przyswaja ona różne wzorce z zewnątrz i działa poza naszą pozytywną kontrolą.
Nie traktuj innych jak autorytetów. Nie porównuj się z nimi. Nie przyjmuj ich przekonań. Miej własną głowę. Nie zakładaj na siebie cudzej.
I nieważne czego to ma dotyczyć: pieniądze, związek, zdrowie, relacje rodzinne i towarzyskie, duchowa ścieżka. Nigdy nie stawaj się niczyją kopią i nie przyjmuj czegoś tylko dlatego, że ktoś to robi.
Ludzie mają bardzo wiele ograniczających i czysto fałszywych poglądów. Bezkrytycznie przyjmując to na siebie narażasz się na błędy i cierpienia, które dotykają tych ludzi, albo i na większe.
Poznawaj samodzielnie. Umożliwia to świadomość. Czy chodzi o najdrobniejsze prawdy praktyczne, czy o ostateczne (śmierć, życie po śmierci itd.), które podejmują różne systemy religijne i filozoficzne bądź samodzielny. Odrzuć wszelki autorytet, by poznawać prawdę niezależnie.
Masz do tego prawo. Dzięki temu wiele z tego, co beznadziejne, wyda ci się czymś, z czym możesz coś zrobić, co daje możliwość działania.
Pospolita religijność to naśladownictwo. Tak samo naiwne wchłanianie przekonań panujących w otoczeniu.
Kiedy pojawia się „małpa”, znika „człowiek”. Warto pamiętać o tej zasadzie.
Tak dalece, jak to dla ciebie możliwe kieruj się w życiu własnym doświadczeniem, własną świadomością, własnym zrozumieniem. Nie traktuj nikogo jak „nauczyciela” w tym absolutnym sensie. Korzystaj z cudzej wiedzy, jeżeli przynosi korzyść, ale nie autorytatywnie. Założysz na siebie sidła i stracisz wolność.
Niewola w działaniu zaczyna się od niewoli w poznaniu. Kiedy pozwalamy, by jakieś zewnętrzne idee, poglądy, zapatrywania, sądy kształtowały nasz punkt widzenia. Nieważne, czy to nauka, religia, ezoteryka, filozofia - niczemu nie pozwalaj filtrować twojego doświadczenia.
W taoizmie mówi się o tzw. „p'u”, co tłumaczy się jako „być jak nieociosany kloc drewna”. Nie pozwalaj się nikomu i niczemu ociosywać. Z chwilą, kiedy tracimy „p'u”, „wycieka” również nasza „qi”, czyli energia życiowa.
Naśladując ludzi, chodząc ich ścieżkami stajesz się coraz słabszy i nie wyobrażasz sobie w końcu, że mógłbyś zrobić coś o własnych siłach, własnego, kreatywnego. Czujesz się zdany na innych, traktując siebie jako część społeczeństwa, członka „stada”, punkt w zbiorze albo tryb w maszynie.
Jest to skutek tego, że dałeś się „ociosać”, „urobić”, „zaprogramować”. Zabrakło ci świadomości, czyli czujności, dlatego nie zauważyłeś nawet jak podświadomość zaczęła „małpować”.
Uświadamiaj sobie swoje uwarunkowania, swoje „zahipnotyzowanie”, czyli momenty, kiedy „małpujesz”, upodabniasz się do innych, ponieważ jest to jedyna metoda na to, by coś z tym zrobić, żeby się tego pozbyć.
Siła twojej świadomości sprawi, że wzorce nie przedostaną się do wnętrza i nie będą nad tobą panować.
Nie mówię przez to wszystko, żeby nie inspirować się innymi. Czym innym jest jednak świadomie korzystać z czyjegoś wzorca, a czym innym stawiać sobie kogoś za wzór tylko dlatego, że straciło się kontakt z samym sobą i nie wiedząc, kim się jest nie wie się jak żyć, kim być.

3 komentarze:

  1. Bardzo mądre słowa, jakże często zwłaszcza młodzi ludzie pragną na siłę się upodobnić do kogoś: znanego piosenkarza, aktora, tancerza zapominając jak bardzo ważne jest to żeby nie rezygnować z indywidualności z własnych poglądów przekonań. Każdy człowiek chce nam coś narzucić od siebie, coś wmówić. A to ktoś ma za duże oczy czy uszy, za małe lub zbyt duże usta. Jest zbyt szczupły lub zbyt puszysty, nauczmy się doceniać innych takimi jacy są i nie próbujmy ich zmieniać na siłę. To co nas odróżnia od innych może być naszym atutem. Piękno jest w każdym z nas pokochajmy i zaakceptujmy je.

    OdpowiedzUsuń
  2. I dlatego nie korzystam z facebooka , gdzie wszyscy się naśladują i porównują jak w stadzie . To jest takie cool .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat można tak korzystać z facebooka, że będziemy się komunikowali tylko z interesującymi ludźmi. Myślę, że to ciekawa opcja, ale wydaje mi się, że serwisy społecznościowe dedykowane konkretnej grupie docelowej są czymś o niebo ciekawszym.

      Usuń