Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Potrzebujesz kontaktu z samym sobą

Gdybym miał wszystkie nauki duchowe sprowadzić do jednej zasady, to brzmiałaby ona: utrzymuj bliskość, kontakt z samym sobą. Cała reszta to w istocie komentarz.
Czy to takie oczywiste? Nie. Zazwyczaj liczy się dla nas przede wszystkim kontakt z kimś innym albo z czymś zewnętrznym.
Partner, rodzic, dziecko, ktokolwiek może stać się dla ciebie "kamieniem potknięcia", ponieważ zaczniesz pragnąć przede wszystkim jego obecności, zapominając zupełnie o własnej.
Składamy w niepotrzebnej ofierze samych siebie. Pomijamy siebie. Uważamy, że nakierowanie na swoje "ja" to egoizm lub egocentryzm. Skutkiem tego jest smutek.
Kiedy oddalasz się od siebie, zaczynasz się smucić i czujesz się wyobcowany. Nic tego nie zmieni. Żadne pieniądze świata ani najbardziej intensywne seksualne doznania.
Żadne zaszczyty i zewnętrzne osiągnięcia nie usuną tego smutku, który płynie z braku bliskości własnego ducha.
Możesz udawać, że wszystko jest w porządku, możesz nabijać sobie głowę kolejną teorią i wzbudzać w sobie sztuczny entuzjazm, ale smutek oddzielenia stanie się jeszcze większy.
Im bardziej zabrniesz w przywiązanie, tym mocniej go rozwiniesz.
Obserwuj siebie. Tu nie chodzi o żadne systemy, "jogi" i "medytacje". Porzuć przywiązanie do tych wszystkich nazw. Kim jesteś? W środku nie ma Zenu, ani Jogi, ani innej tradycji. Jeśli czujesz, że je nosisz, to jest to wynik uwarunkowania, zatraty kontaktu z samym sobą.
Nie drugi człowiek, rzecz czy bóg jest tym, czego ci potrzeba, by uzdrowić się duchowo - potrzeba ci bliskości z twoją prawdziwą jaźnią. Brzmię może jak jakiś indyjski nauczyciel, ale jestem przekonany do tego, co mówię. To nie jest teoria, ani żaden "mistycyzm". To najbardziej praktyczna rzecz pod Słońcem. Od tego zaczyna się prawdziwe przebudzenie, prawdziwa samorealizacja i na tym polega: na byciu sobą, na czerpaniu z siebie.
Jak nawiązać kontakt z samym sobą? Naucz się medytacji. Nie chodzi o teorię, ale o obserwację swojego "ja". W książce "Bądź mistrzem ukrytego ja" znajdziesz opis praktyki "Świadomy obserwator" (uczę jej również w swojej Akademii Munina). To ćwiczenie bardzo ci pomoże w uzdrawianiu relacji z własną istotą.
Kiedy brak ci relacji z samym sobą, czujesz się jak zombie, czujesz się sztuczny, zagubiony, rozproszony, chory, niekompletny, nieprawdziwy. Ten stan wewnętrzny przenosi się na zewnątrz, i tworzysz analogiczne do tego warunki, związki, projekty, decyzje itd.
Obserwacja siebie to kluczowa praktyka w każdej prawdziwej duchowej tradycji. Będąc daleko od siebie sprawiasz, że "nie ma cię", nie przejawiasz się w ciele i umyśle, w mowie, właściwościach i działaniach. Realizujesz za to coś innego albo kogoś innego, jakiś autorytet, coś, w co tylko wierzysz lub czego się boisz.
Jeżeli nie jesteś blisko siebie wszystko cię gubi. Im bardziej się w coś angażujesz, tym popadasz w większą ciemność i większy smutek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz