Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


10 zasad pracy wewnętrznej (energetycznej) cdn

Czasami tworzy się różne zespoły zasad, które pomagają praktykującym różne dziedziny sportu, nauki czy innych aktywności. Sądzę, że takie listy okażą się niezwykle pomocne tym, którzy zainteresowani są pracą z energią, psychotroniką, rozwojem wewnętrznym.
Opieram ten wykaz na własnym doświadczeniu i nie chcę, by uznawano go za absolutną wykładnię czy prawdę. W praktykach wewnętrznych doświadczyłem różnych sukcesów, ale i stworzyłem sobie różne problemy, popełniłem różne błędy.
Z troski zarówno o sobie, jak i Czytelnika, dla korzyści "naukowych" przedstawiam tę listę dziesięciu zasad.

1. Zadbaj o autoryzowane źródło

Co to znaczy "autoryzowane źródło"? Chodzi o konkretną linię przekazu, źródło przekazu, która może mieć związek np. z uprawnieniami zawodowymi czy innymi osoby, która dzieli się z tobą swoją wiedzą. Innymi słowy nie stosuj ćwiczeń "z Internetu", co nie oznacza, że są one czymś niewłaściwym (sam korzystam z Sieci prezentując różne, aczkolwiek bardzo proste metody). Zilustruję tę zasadę chińskim powiedzeniem: kiedy pijesz wodę, to pomyśl o źródle. Po co? By mieć pewność, że nie jest to woda skażona lub z kałuży.
Sami nie jesteśmy w stanie wymyślić "całej tradycji". Powinniśmy trzymać się porad doświadczonych nauczycieli, poruszając się krok w krok za ich instrukcją. Wiem, że to może być trudne, ponieważ trudno nauczyć się pokory. Jest to jednak nieodzowne, chyba że nie chcemy być skuteczni, albo chcemy być skuteczni, ale ujemnie.

2. Praktykuj mniej niż żyjesz

Praktyka nie powinna dominować naszego życia. W przeciwnym razie wytworzy nawyki szkodzące życiu. Powinniśmy pracować względnie mało. W każdym razie na co dzień. Radzę nawet dosłownie: ćwicz mało. Bardzo mało. Zacznij od "prawie-zera". Dopiero wtedy zrodzi się w tobie prawdziwe pragnienie rozwoju poprzez praktyki. Robiąc zbyt wiele zagubisz świadomość, a gubiąc świadomość osłabisz zdrowe zmysły.
Długie praktyki najlepiej wykonywać w grupie, na specjalnym odosobnieniu, warsztacie, kursie. Na co dzień żyj. Używaj metod w celach praktycznych, ale nie stawiaj porządku na głowie.
Radzę nawet - tam, gdzie jest to możliwe - zacząć od jednominutowych treningów. Albo maksymalnie krótkich. Powolutku, jak żółw. Dopiero wtedy będziesz chroniony przez swoją "skorupę zdrowego rozsądku". (Ach gdybym to wiedział wcześniej...).

3. Znajdź swoją równoważnię

Jeśli podejmujesz się ćwiczeń wewnętrznych, zwiększ zarazem zainteresowanie i zaangażowanie w jakiejś normalnej dziedzinie. Nie wyobrażam sobie swojego życia bez tej zasady. Jeżeli pracujesz z energią, zacznij np. bieganie, albo treningi sztuk walki, hatha-jogę, cokolwiek, co będzie cię pasjonować i co pozwoli zarazem utrzymać niższą energię bardziej aktywną.
Problemem wielu osób, które zajęły się pracą wewnętrzną jest nadmiar energii subtelnej, która tworzy doświadczenie za mało korespondujące ze światem fizycznym. Stąd biorą się różne dziwne stany, zaburzenia, traktowane często jako "ataki energetyczne".
W zdrowym ciele zdrowy duch. Niska energia nie jest gorsza, jest równie istotna w życiu, jak wyższa.
Możesz wybrać jakąś dyscyplinę sportu (odradzam wszelkie ekstremalności) i postawić sobie za cel osiągnięcie w niej mistrzostwa, albo też zająć się np. biznesem - biznes ma zbawienny wpływ na niższą energię, utrzymuje człowieka blisko ziemi, poza tym pomaga rozwijać cenne umiejętności oraz samodyscyplinę.
Upewnij się, że masz dobry kontakt z Naturą, z niebem, drzewami itd. Jeśli nie, odłóż lub zminimalizuj wszelkie ćwiczenia, zacznij się poruszać, kontaktować się z normalnym, zewnętrznym światem, spacerować, spędzać czas blisko Natury.
Pomocne w rozwijaniu niższej energii i pilnowaniu jej mogą okazać się jeszcze np. siłownia (pod warunkiem, że nie chcemy zdeformować swojego ciała i osłabić jego funkcji nadmiarem tkanki mięśniowej) czy basem.

4. Znajdź kompetentnego nauczyciela

Ta zasada jest niezmiernie ważna dla prawidłowego rozwoju. Czytamy książki i wszystko wydaje się takie proste albo tak łatwo dostępne, zrozumiałe. Prawda jest jednak taka, że "verba docent - exempla trahunt" (słowa uczą - przykłady kształcą).
Sfera pracy z energią jest czymś nowym dla naszego ciała i umysłu. Podświadomość działa na zasadzie nawyków. Wprowadzając nowe wzorce zachowań wynikające z różnych ćwiczeń, można - bez należytej opieki - spowodować chaos i pomieszanie. Nasze ciało przestanie funkcjonować adekwatnie to sytuacji. To staje się przyczyną zaburzeń psychicznych i fizycznych u tak wielu osób, które sięgają po metody medytacji i inne bez nauczycieli.
Jeśli cenisz siebie i swoje bezpieczeństwo nie rezygnuj z możliwości odbycia kursów, szkoleń. Ważne jest oczywiście kto cię prowadzi, ale samodzielnie zdrowe przyjmowanie wiedzy jest moim przynajmniej zdaniem niemożliwe, a na pewno na dłuższą metę. Największym problemem jest ego, któremu "wali pycha". Nauczyciel pomaga ścierać ego, kiedy to się podnosi, jeżeli oczywiście z uwagą się z nim obchodzimy i poważnie go traktujemy.

5. Zadbaj o zdrowie fizyczne

Jogini głoszą o tym od wieków. W zdrowym ciele zdrowy duch. Jeżeli poważnie myślisz o rozwoju wewnętrznym, to wyposaż się w wiedzę o zdrowiu, o zdrowym stylu życia. Dobrze jest poznać podstawy masażu, ziołolecznictwa, różnych naturalnych metod terapii.
Stań się dla siebie specjalistą od właściwej diety i innych poprawnych zachowań. Wyeliminuj szkodliwe nałogi, jak palenie albo upijanie się.
Dzisiaj można pójść do dobrej szkoły naturoterapii, kupić jakąś interesującą książkę (całkiem pokaźną biblioteczkę można znaleźć w Sklepie Munina, w dziale o medycynie naturalnej).
Brak dostatecznego zdrowia fizycznego, brak troski o nie skutkuje pozamykaniem kanałów energetycznych, zaburzeniami psychicznymi, napadami lęku itd. Stajesz się po prostu mniej skuteczny jako uzdrowiciel czy samouzdrowiciel, medytacje pełne są przeszkadzającego pomieszania. Stań się swoim własnym lekarzem.
Dużo osób zajmując się duchowością pomija zainteresowanie ciałem. To poważny w skutkach błąd. Jogini uczą, że należy zacząć duchowość od ciała i trzymać się go stale.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz