Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Ważne, żebyś widział

Wiele osób powie: rób coś! Ja mówię inaczej: zobacz coś! Zanim zabierzesz się za jakieś działania, zanim zaczniesz wdrażać jakieś metody i się angażować POSTRZEGAJ, POZNAWAJ. Inaczej popadniesz w wewnętrzną sprzeczność, pomieszanie, gniew i frustrację.
Nie jesteś robotem, by reagować na polecenia. Jesteś istotą świadomą. Poznajesz i poznanie usensownia twoje doświadczenie. To o nie powinieneś najpierw zabiegać, je rozwijać, nie techniki.
Jest jasne, że życie wymaga często zaufania komuś, przejścia do szybkich aktywności. Ale kiedy osiągniesz już względną równowagę oddaj się obserwacji, poznawaniu, świadomości, oglądowi.
Tylko świadomość może zapewnić ci należytą energię, wolność, skupienie, wytrwałość, mądrość. Bez niej jesteś jak maszyna. Masz ambiwalentne uczucia w reakcji na to, co robisz, czemu się oddajesz.
Kiedy coś dzieje się w twoim życiu pomóż sobie, ale uświadamiaj to sobie. W ogóle przechodź wtedy do świadomości. Stawaj się obserwatorem, który nie jest nadmierne zaaferowany zjawiskiem czy sytuacją.
Rób, co należy, co wiesz, że działa, albo co polecił ci ktoś godny zaufania ale obserwuj i wyciągaj wnioski. Konfrontuj się.
Dzisiaj pełno mamy różnych porad jak działać, a nikt prawie nie mówi o tym, jak poznawać. Wszyscy chcą cię nakłonić do robienia czegoś w sensie różnych sposobów używania ciała, umysłu, ale brakuje prawie zupełnie wiedzy o tym, jak uświadamiać sobie rzeczy i osoby.
Z poznawaniem, obserwacją też może być problem. Techniki, ach, te techniki. Moja rada brzmi: OBSERWUJ BEZ TECHNIK. ZAPOMNIJ O TECHNIKACH, I PO PROSTU BĄDŹ ŚWIADOMY.
Spróbuj, a przekonasz się, że najlepszą techniką jest technika bez techniki.
Techniki mają na celu wspomóc naturalną świadomość, służą terapii (np. zmysłów), ale nigdy jej nie zastąpią. To samo tyczy się relaksacji i koncentracji. MOŻESZ TO ROBIĆ BEZ ŻADNYCH TECHNIK.
(W swoim życiu stałem się już niewolnikiem technik... au, bolało, bolało).

1 komentarz: