Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Czy i kiedy powtarzać u mnie sesje Huny

Uczciwość powinna być domeną każdego człowieka i każdej działalności. Nikt nie powinien się dziwić, że ktoś jest uczciwy - wszyscy uczciwymi być powinni.
A że bywa inaczej, trudno, należy być ostrożnym i uważnym.
Jeśli chodzi o sesje u mnie, nie nakłaniam klienta do ich powtarzania. Wychodzę z takiego założenia, że jeśli są efekty, klient sam wie, co jest dobre i powraca, kiedy odczuwa potrzebę - tak jak to było za pierwszym razem.
Niekiedy napomknę, że potrzeba może będzie więcej oddziaływania, ale nie robię tego poprzez formę nacisku.
Moim celem jest współpracować z istotą klienta, pozostawiać go jego intuicji. Otwieranie, uwrażliwianie na intuicję to jedna z właściwości uzdrawiania metodami Huny - uzdrawiania szamańskiego.
Jeśli moja sesja Ci pomogła i chcesz więcej, zapraszam. Można zjawiać się profilaktycznie, albo po prostu po to, by otrzymać "zastrzyk energii", który może być przydatny do wszystkiego.
Kiedy wspieramy ciało energetyczne, to odbija się to pozytywnym echem na wszystkim, co robimy.
Bywa, że nie czujesz specjalnej dolegliwości, ale chcesz po prostu "kopniaka energetycznego". Sam fakt, że energia istnieje i to, że możesz jej doświadczyć poprzez sesję rozświetla życie, napawa optymizmem, otwiera na nowe możliwości, budzi wiarę w siebie.
Energia istnieje - jogini mają nawet taką mantrę, która afirmuje istnienie energii pranicznej. To jeden z kluczowych faktów odnoszących się do wszystkiego w naszym życiu. A moje usługi polegają na robieniu zdalnych przekazów energetycznych dla każdego, kto mi to zleci.
Wiele osób doświadczyło już dzięki nim zmiany w życiu, owego pranicznego tchnienia, światła, które rozświetla ciało i umysł, wprowadzając naszą świadomość na wyższe poziomy, dzięki czemu wiemy i widzimy więcej na temat siebie i otaczającego nas świata.
Nie głoszę nic, w co musisz wierzyć, wykonuję rzemiosło i moje relacje z klientami są bardzo spersonalizowane oraz dyskretne.
Nie rzucam wielkimi hasłami i obietnicami bez pokrycia, lecz wiem, co robię, dlaczego to robię, bo sam kiedyś potrzebowałem uzdrowienia drogą zdalną i go doświadczyłem, co postawiło mnie na nogi po wieloletniej życiowej "katastrofie".
Robię to, bo sprawdziłem moc uzdrawiania zdalnego na sobie, zresztą sam niekiedy, choć bardzo rzadko korzystam z takiej pomocy (od zaufanych osób-profesjonalistów) i pytam nauczyciela o porady, nie ukrywam, bo czasami samemu pewnych rzeczy zrobić się nie da.
Jeśli widzę potrzebę ponownego zgłoszenia się na uzdrawianie zdalne, robię to wiedząc, że jest to korzystne i skuteczne. Pod tym względem nie mam blokad. To żaden wstyd - tylko Ci nie popełniają błędów, którzy nic nie robią, nie chcą pytać, poznawać, eksperymentować, doświadczać i się rozwijać, którzy chcą tylko wygodnie wegetować aż do śmierci. Ci powinni się wstydzić, bo degradują swoje człowieczeństwo.
Sugeruję, by moi klienci także pozbyli się zahamowań co do sesji na dystans, jeśli czują ich pragnienie, wiedząc, że mogą zawsze liczyć na moje wsparcie energetyczne, że jestem dla nich zawsze, kiedy tylko stwierdzą, że mnie potrzebują - telefon, email czy Skype i działamy.
A tematyka Huny jest szeroka - od finansów, poprzez związek, zdrowie, relacje rodzinne i towarzyskie, duchową ścieżkę. W zasadzie każdy racjonalny cel może zostać potraktowany metodami Huny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz