Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


"Duchowe partnerstwo" a Huna

Istnieje idea bliźniaczych dusz, duchowego partnerstwa, przeznaczonych sobie itd. Ktoś może zastanawiać się czy ta ezoteryczna koncepcja ma miejsce w Hunie, czy w moich usługach np. albo w ogóle w praktykach można stawiać sobie bez komplikacji wewnętrznych taki cel.
Huna jest bardzo elastyczna. Pogląd o bliźniaczej duszy to bardzo osobiste przekonanie, tym samym Huna nie ingeruje w tę sferę. Jej celem jest przyciągnięcie tego, co najlepsze. I nie musimy odnosić się do duchowego partnerstwa jako idei.
Poprzez wzmacnianie osobistego, energetycznego wzorca i jego emanacji w świat Huna uruchamia prawo przyciągania adekwatne do tego, co przyciąga. Możesz nazywać to "przyciąganiem duchowego partnera" lub nie.
"Duchowy partner" to przecież "partner najlepszy z możliwych".
Można filozofować, że dla niektórych przyciągnięcie duchowego partnera jest już niemożliwe, ponieważ drogi rozeszły się za bardzo. Nie wnikam w Hunie (i sądzę, że Huna jako rzemiosło również) w takie dywagacje. Naszym zadaniem jest uaktywnienie potencjału w teraźniejszości. Teraz nastawiasz się na to, co najlepsze i poprzez pracę z energią i informacją uruchamiasz przyciąganie.
A czy to będzie "duchowy partner", czy nie... ostatecznie i tak jest to Twój wybór, wybór osobistego dobra, spełnienia.
Wchodząc już na płaszczyznę spekulacji, nawet jeśli nie ma już możliwości przyciągnięcia "drugiej połówki", to i tak spełniający związek, oparty na prowadzeniu duchowym będzie przybliżał Cię do Twojej metafizycznej Prawdziwej Miłości, którą poznasz w innym wcieleniu.
Nauczysz się kochać, porzucać ego, dawać.
Ale są to tylko niezwiązane z Huną rozważania.
W Hunie jako rzemiośle nie istnieją koncepcje metafizyczne. Kwestia poglądów na ostateczny byt to domena, w którą Huna nie wkracza.
===
Z moich usług, i tym samym z metod Huny na związki na ogół najbardziej polecam la'a kea wykorzystujące zielone światło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz