Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Intuicja, wiedza, duchowe prowadzenie

Hawajskie "ike" można wg mnie rozumieć dodatkowo jako "intuicję". Do konotacji należą również wizje zsyłane przez bóstwa, co w szamaństwie przekładamy na duchowe przewodnictwo.
Tak zbudowany jest świat i człowiek, że najpierw poznajemy, a potem podejmujemy decyzję i działamy (oczywiście poznawanie też jest czynnością, ale chodzi o działanie w sensie ściślejszym).
Takie są prawa Natury i to odkryli kahuni. Od tego zaczyna się Huna, ale i generalnie życie.
Dziecko się rodzi i poznaje. Zauważmy, że w pierwszym okresie życia niewiele robi, a rozwijają się u niego zmysły i świadomość.
To naturalny proces uczący nas jak powinniśmy wzrastać w każdej dziedzinie. Najpierw poznawczo, świadomościowo, potem wolitywnie i czynnościowo.
Niestety niewielu z nas zauważa to prawo i według niego żyje. Kultura, wychowanie wpajają nam wręcz odwrotne wzorce: najpierw działaj. Rób to, co ci powiemy, rozkażemy, co "powinno się" robić, według obyczaju, stereotypu, konwencji, tradycji.
W ten sposób wyrastamy na "duchowych oszołomów". Jesteśmy niezorientowani na świat, jak również na samych siebie. W naszych głowach mamy tylko działanie, działanie, działanie, a w naszych ciałach rodzi to stres, stres, stres.
Jesteśmy od razu ciągnięci do kościołów by działać, podobnie z edukacją, która ma formę mechanicznych czynności a nie rozwoju postrzegania. Wbijamy sobie do głowy jakieś informacje na zasadzie czytania czy słuchania i zapamiętywania. Ale to nie rozwija naszych zmysłów, naszego poznania. To sprawia, że nadaktywne staje się myślenie, z którym mamy później problem przez całe życie.
Potrzeba nam powrotu do postrzegania, do percepcji, do zmysłów, do obserwacji. Na szczęście pojawiają się takie nauki, jak Huna, które przypominają nam o prawidłowych, naturalnych procesach rozwojowych, które zasadzają się na IKE - Świadomości.
Wskutek braku poznania pojawiają się w naszym życiu niezliczone błędy i problemy. Podążamy ścieżką cierpienia i głupoty. Im bardziej napełnimy swój umysł informacjami, tym trudniej przychodzi nam widzieć.
Wydaje nam się, że stajemy się mądrzejsi dzięki temu, że więcej myślimy, podczas gdy dzieje się rzecz odwrotna.
To myślenie nie jest bowiem ukierunkowane, ale nadaktywne.
Dlatego zwraca się uwagę na problem ograniczających poglądów. Mamy ich dzisiaj tak wiele, ponieważ tak wiele pochłonęliśmy informacji z zewnątrz. Od dzieciństwa jesteśmy indoktrynowani religią, obyczajowością, edukacją scjentystyczną. I sami indoktrynujemy swoje dzieci.
Oczywiście nikt z nas nie jest robotem i jeżeli kieruje się ku wewnętrznej mądrości, opuści tę "Puszkę Pandory".
Duchowe przewodnictwo to intuicja względem określonych okoliczności, jakiegoś problemu do rozwiązania. Jeśli jednak ściśnięci jesteśmy przez autorytet, jeżeli nasze poznanie ogranicza się do zlepku informacji w głowie, a brak mu autentycznego wglądu (klasycznie słowo "theoria" znaczyło w Grecji "wgląd" a nie "system myślowy"), poruszać się będziemy po świecie jak zaprogramowane maszyny i reagować będziemy na niego jak bezduszne posągi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz