Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


To nie są żadni "nadludzie"

Różni "uzdrowiciele", ezoterycy, wróżbici, bioterapeuci itd. mogą tworzyć "mistyczny smrodek" wokół swojej osoby, ponieważ zgrywanie nadczłowieka potrafi omamić naiwnych potencjalnych klientów. Fakty są jednak takie, że specjaliści Ci niewiele różnią się od "przeciętnych ludzi" a ich zdolności można rozwinąć często z łatwością i w krótkim czasie.
Moralnie potrafią lokować się dużo poniżej przeciętnej.
Nie dajmy się nabierać. Odgrywanie roli mistrza i guru łechce ego, ale nie przynosi żadnej korzyści "wyznawcy", wręcz przeciwnie - człowiek jeszcze bardziej rozbija swoje życie. Uzdrowiciel, bioterapeuta, inny "wciskając kit" o swojej nadzwyczajności krzywdzi i co najmniej nie zachowuje się profesjonalnie, a skandalicznie.
Omamiony zamiast wierzyć w siebie, zaczyna czcić swojego mistrza, nauczyciela, terapeutę, co osłabia jego właściwości samouzdrawiania, zajmuje uwagę iluzjami i tworzy nawyk liczenia się z autorytetem, ulegania sugestiom.
To są zwykli ludzie, podobnie jak ja. Zdolności paranormalne ma każdy. Na moich kursach odkrywają je ludzie, którzy nigdy się nimi nawet nie interesowali.
Kontakt z terapeutą czy nauczycielem powinien polegać na równości, partnerstwie, współpracy na jednym poziomie, a nie na zasadach mistrz-uczeń.
To archaiczny wzorzec, właściwy dla zacofanej mentalności. Na nieszczęście znajdziemy jego zwolenników i dzisiaj zarówno wśród "usługodawców", jak i "usługobiorców", przy czym od tych drugich zależą sukcesy pierwszych.
Zdolności udrowicielskie można rozwijać jak wszystkie inne - jest to zdanie Serge'a Kahili Kinga, moje i wielu innych związanych z Huną i nie tylko. Nie ma tu miejsca dla nadludzi, a jeśli się gdzieś pojawiają, to są to naciągacze i oszuści, a do tego materialiści zorientowani na łatwy i nieuczciwy zysk.
Kiedy wychowasz sobie wyznawców poprzez wzbudzanie lęku i podniesiony ton głosu oraz powtarzanie przechwałek pod własnym adresem, masz szansę zbudować sobie bazę stałych klientów, tyle, że nikt tu nie będzie tak naprawdę kompetentny i dostatecznie skuteczny.
Chcąc korzystać z usług uzdrawiania pamiętaj, że masz do czynienia ze zwykłymi ludźmi, bo czasami to nie jest wina uzdrowiciela, że ktoś traktuje go jak boga, ale naiwnego klienta.
Liczy się tylko skuteczność a wszystkie legendy i bajki o domniemanej wielkości " healera" lub "teachera" można sobie wsadzić...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz