Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Z serca a nie z głowy

Możemy czerpać energię i inspirację z wielu źródeł, przy czym nie wszystkie są oświecone i zdrowe. To bardzo ważne skąd bierzesz pomysły na swoje życie, na pieniądze, związek, zdrowie itd.
Przywykliśmy pokładać całą ufność w "głowie", czyli w myśleniu, w rozumie, w spekulacji, w schemacie itd. Kombinujemy aż "dym uszami leci". Czujemy się przemęczeni i zaczynamy odczuwać bóle migrenowe.
Pojawia się subtelna forma wysiłku, by działać poprzez umysł i kombinować, wymyślać, zastanawiać się, rozmyślać. Towarzyszy temu jednakże egoistyczna ambicja, zamknięcie, alienacja, ból, strach, cwaniactwo, chciwość.
Tak się dzieje, ponieważ tracimy kontakt ze swoim duchem. Duch przebywa w sercu. Posługuje się intuicją. Przejawia się jako wgląd, świadomość, hawajskie "ike", także jako spontanicznie pojawiająca się wizja.
Na różne sposoby możemy komunikować się ze swoim "Wyższym Ja", ale żaden z nich nie jest podobny do tego, co się dzieje, kiedy stawiamy wszystko "na głowie". I dosłownie prawa Natury działają całkowicie odwrotnie - zamiast na naszą korzyść, robią to na naszą szkodę.
Nie stawiaj "na głowie" swojego życia. Kieruj się sercem. W przeciwnym razie wszystko dziać się będzie na odwrót. Będziesz miał odwrotność prawdziwego sukcesu w sferze finansów, związku, zdrowia itd. Zaczniesz czuć się wyalienowany we własnym wnętrzu. Napawać Cię będzie stan obcości samemu sobie. Zamiast duchowego ciepła, doświadczać będziesz rozumowego, schematycznego chłodu.
Dzisiaj jesteśmy zagubieni, na wielką skalę. Potrzebujemy wiedzy o tym, jak powrócić do swojego serca, jak nawiązać kontakt ze swoim duchem, jak "być sobą". Wiąże się to przede wszystkim z rezygnacją z kontrolowania wszystkiego poprzez rozum.
Potrzebne jest zaufanie, wewnętrzne odczuwanie, otwarcie się na miłość, radość, błogość, które są naturalnymi właściwościami naszego ducha, w odróżnieniu od egoistycznej "miłości", "radości" i innych stanów, które są uwarunkowane przez rozum i wiążą się tylko z występowaniem zewnętrznych warunków.
Masowa rozrywka dostarcza nam takich "uciech", ale są one odległe od naszego serca. Wewnętrzna pustka i ściana dzieląca nas od własnej istoty nie znikają. Stan oddzielenia od siebie i alienacji tym bardziej się zwiększa, im więcej "pochłoniemy" tej przeznaczonej dla "stada" "paszy".
Zacznijmy wsłuchiwać się w siebie. Jeśli chcesz zmienić dowolną sytuację w swoim życiu posłuchaj co na to Twoje serce, jakie informacje podsuwa Ci intuicja, Twoja jaźń, nie polegaj zaś na tym, co utarte, typowe, konwencjonalne i rozumowe.
Dzięki kierowaniu się ku sercu odszukasz moc, której szukasz, jak również wiedzę, której potrzebujesz by uzdrowić się i transformować swoje problemy w wyzwania a porażki w sukcesy.
Proponowane ćwiczenie: Połóż się lub usiądź wygodnie. Zrelaksuj się znaną Ci techniką albo bez. Odczuj komfort. Skieruj delikatnie uwagę do Twojego serca. Możesz zadać trzykrotnie pytanie, na głos lub wewnętrznie, które odnosi się do Twoich problemów, np. "jak wyjść z długów?" albo inne, dowolne. Relaksuj się dalej i obserwuj to, co dzieje się w obszarze serca aż poczujesz, że wystarczy. Wykonuj gdzie chcesz i kiedy zechcesz.
Wejdź w kontakt z tym, co jest problemem i ze swoim sercem, a możesz doświadczyć iście magicznego rozwiązania i pojawienia się genialnego wręcz pomysłu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz