Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Dlaczego wybuchają wojny?

Żyjemy w świecie, gdzie część przebywa w warunkach pokoju a część w piekle wojny. Trudno nie myśleć i nie mówić o fakcie wojny zajmując się uzdrawianiem.
Wojna zewnętrzna jest skutkiem wojny wewnętrznej. Duża wojna to efekt małej wojny, tak jak duży pożar jest skutkiem małego pożaru.
Źródło wojny znajduje się w naszym ego i w braku pracy nad sobą.
Podstawowy problem to tożsamość. Wojny wybuchają na tle tożsamości. Nawet jeśli chodzi o warunki ekonomiczne, to fałszywa tożsamość ogranicza kreatywność.
Ludzie są bardzo twórczy i bez wojen mogą osiągnąć wiele. Mogą się przede wszystkim porozumieć: ja jestem ludzką istotą i ty jesteś ludzką istotą. To jest tożsamość. Brak jej świadomości prowadzi do niegodnego traktowania innych, ale i siebie (kiedy poświęcamy życie dla jakichś korzyści materialnych lub ideologii).
Obejrzałem dzisiaj w nocy fragmenty filmu non-fiction pt. "Powstanie Warszawskie", zrobionego w tamtych warunkach ale obrobionego przez nowoczesną technologię. Miałem głębokie przeżycia i refleksje. To było stosunkowo niedawno. Takie okropności działy się na ulicach naszych miast wczoraj. Jeszcze wczoraj można było zobaczyć stosy trupów i zgliszcza w Stolicy.
Tym, co uderzyło we mnie przede wszystkim było wrażenie, że ludzie są bardzo uzależnieni od siebie wzajemnie. To kompleksowe ego lub tożsamość zbiorowa. Taka tożsamość tworzy nację, naród, rasę i przyczynia się do powstawania wojen.
My walczymy z wami. W rzeczywistości nie istnieją "my" i "wy" - ludzie walczą z ludźmi. Ludzkie istoty zabijają inne ludzkie istoty. Osoba nienawidzi i próbuje skrzywdzić drugą osobę.
Na poziomie tożsamości i godności nie ma podziału na "nas" i "was".
Tam nie ma żadnej identyfikacji z grupą. Każdy jest odrębny i odpowiedzialny za siebie. Moje oświecenie nie zagwarantuje Twojego oświecenia.
Wojny wybuchają tam, gdzie zamiast drzew widzi się las, gdzie tożsamość to kolektywne "my" a nie indywidualne "ja".
W naszym własnym życiu, nasze prywatne wojny mają tę samą przyczynę. Utożsamiasz się z czymś lub kimś innym, niż Ty sam: z grupą, masą. Skutek tego to działanie jak trybik w maszynie, którą sterują "autorytety".
Przejmij ster swojego życia we własne ręce - to jedyny sposób na zakończenie i zapobieganie wojnom. Z tego też względu uważam, że obecna cywilizacja europejska (z ONZ, demokracją coraz bardziej bezpośrednią i prawami wolnego, indywidualnego człowieka, który może w Strassburgu pozwać całe państwo) jest najbardziej pokojowa (choć tworzyła się przez wieki koszmarnych wojen; Europejczyków nauczyło jej bolesne doświadczenie).
Kultywowanie pokoju to kultywowanie prawa wolności, niezależności, indywidualności i godności osoby. Nie ma innej metody. Co ciekawe działa ona w skali makro, jak i mikro, w naszym własnym "przypadku".
Kim jesteś? Indywidualną jaźnią czy może zdominowaną częścią jakiejś całości? Nasze myśli, słowa i czyny świadczą o tym, czy znamy własną prawdziwą tożsamość.
Jesteś naturalnie odrębny od innych, dlatego wolność i samostanowienie to Twój naturalny stan. Nie wiedząc tego, nie odkrywając ciągle utożsamiamy się z innymi (kobietami i mężczyznami, np. zakochując się "bez pamięci" i cierpiąc) tracąc tym samym szanse na "bycie sobą" i tworząc zarzewie pod różne konflikty, które mają na celu podbić kogoś, kontrolować i eliminować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz