Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Jeszcze o jasnowidzeniu

Albo jesteśmy poważnymi ludźmi, albo bredzimy. Albo jasnowidzenie jest czymś, co można poznać i rozwinąć o własnych siłach, albo nie i wtedy "o czym nie można mówić, o tym należy milczeć".
Co konkretnie oznacza słowo "jasnowidzenie"? Wiadomo, że etymologia niewiele nam mówi. "Jasne" i "widzenie" - to zrozumiałe "analitycznie". Tylko czym jest jasnowidzenie "syntetycznie"?
Dla różnych ludzi jest czymś różnym. Widzenie to pochodzić może od bogów, jest otrzymywane w transie, dane jest przez Ducha Świętego itd. Według Huny widzenie jest tylko jedno i jasnowidzenie jest tożsame z tym, którym posługujemy się na co dzień. To IKE - pierwsza zasada Huny.
Jasnowidzenie jest to świetliste postrzeganie, to widzenie na poziomie energetycznym, subtelnym. Dla teozofów, którzy rozpowszechnili ten termin oznaczało ono każdą formę postrzegania subtelnego. Charles W. Leadbeater mówił o jasnowidzeniu eterycznym (na poziomie ciała eterycznego), astralnym (ciało astralne) itd.
Jasnowidzenie to zwykłe widzenie, tylko w innym "ciele".
Rządzą tu te same zasady.
Jasnowidzenie jest kontrolowalne. Tak jak to Ty decydujesz na co patrzysz, co widzisz, na czym się skupiasz, co wyłaniasz poznawczo na poziomie zmysłów fizycznych, jasnowidz robi to na poziomie zmysłów subtelnych (zresztą też możesz zostać jasnowidzem). Nie ma tu przypadku ani "natchnienia", które kieruje całym procesem. Nie pojawia się gotowa wizja - to Ty patrzysz i widzisz.
Jasnowidzenie bywa niedokładne. Czasami widać na jakiś temat wiele, czasami niewiele a niekiedy nic. Wszystkie nasze zdolności mają swoje naturalne ograniczenia.
Jasnowidzenie jest moralne. Istnieją naturalne zabezpieczenia w strukturze psycho-energo-fizycznej człowieka, które uniemożliwiają uzyskiwanie wiedzy bardzo prywatnej, intymnej.
Jasnowidzenie jest naturalne. Nie wywołują go czynniki transcendentne, jest zatem proste, "wmontowane" w naturę każdego z nas.
Niektórzy specjalizują się w tej formie widzenia by zdobywać wiedzę i np. zarabiać na tym pieniądze. Nie ma w tym nic złego, skoro pieniądze są potrzebne a zarabia się je zawsze w oparciu o swoje umiejętności.
Chyba, że ktoś wiąże jasnowidzenie z działaniem Boga, wtedy zamiast wkładać do kieszeni, powinien wynagrodzenie za swoje usługi oddawać "na tacę".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz