Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Tylko dla odważnych

Praca z energią, Huna, osiąganie szczytów w psychotronice, szamanizmie to wyzwanie dla odważnych. Tu naprawdę potrzeba wykonać tytaniczną pracę. Musisz zmierzyć się z olbrzymią ilością własnych słabości i ograniczeń.
To najtrudniejsza ścieżka na świecie. Wnikasz do najbardziej skrytych aspektów osobowości i zarazem sięgasz po najbardziej fizyczną energię, służącą manifestacji np. telekinetycznej.
Widziałeś, by ktoś kiedyś poruszał przedmiotami za pomocą energii? Nie mówię o czymś spektakularnym, ale o wpływie na drobne zachowanie się czegoś fizycznego.
To nieprawdopodobne dla większości ludzi. I zmierzenie się z tą mentalnością, która "wątpi" (bo "wierzy" zamiast wiedzieć, opierać się na doświadczeniu) jest w tym wszystkim najtrudniejsze.
Najtrudniejsze to zachować wytrwałość i otwartość w momencie wejścia w kontakt z ograniczeniami, nie poddawać się i pracować dalej.
Oczywiście wszystko robi się stopniowo. Zawsze należy powracać do podstaw. Robią tak wszyscy prawdziwi mistrzowie.
Potrzeba mieć odwagę, aby skonfrontować się z własną słabością, lękiem, zwątpieniem, roztargnieniem, pomieszaniem, żądzą, egoizmem, szkodliwymi nawykami. Dostrzec to i mimo tego kontynuować trening.
Kluczowa jest wiedza (IKE) i ciągłe dbanie o relaks (KALA), zdolność koncentracji (MAKIA) i cierpliwość, która jest "wielką wytrwałością" (MANAWANUI - "nui" - wielka, "manawa" - wytrwałość).
Nie należy tracić optymizmu i pasji (ALOHA), budować wewnętrzną pewność (MANA) i umieć się dostosować do warunków będąc "zwinnym jak wąż" (PONO).
No i trudno sobie wyobrazić - ja nie potrafię, może to także moje ograniczenie - że "całą zabawę" możesz rozpocząć bez instruktora czy nauczyciela. Jak dotąd w żadnej znanej mi tradycji szamańskiej nie ma o tym mowy (zresztą samotny rozwój wyklucza tradycję).
Nauczyciel (nauczyciele) jest jednak jak lustro - lustro Ci nie pomoże robiąc coś za Ciebie, co najwyżej pokaże kim jesteś i co możesz.
Nazwy, zewnętrzne formy, etykietki nie mają tu znaczenia. Możesz w poniedziałek uczyć się od lamy tybetańskiego, we wtorek od kahuny a w środę od indyjskiego jogina i w ogóle tego nie nazywać. "Miarą prawdy jest skuteczność". "Tao, które można wyrazić słowami, nie jest prawdziwym Tao".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz