Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Gniewny aspekt czyli czerń, która świeci

Jesteśmy zbyt lękliwi, za mało asertywni, pełni ego. Lek na to? Gniewny aspekt. Tak nazywa się to w tybetańskiej tradycji Bon. Pracuje się z czarnym światłem, aby rozwinąć gniewny aspekt, który usuwa iluzje i prowadzi do rzeczywistości.
My jednak boimy się czerni i ciemności. Tak nas może nauczono. NOX to symbol zła, nieszczęścia, niemoralności. Pewne chrześcijańskie grupy tłumaczą na tej podstawie choćby taoistyczny symbol jin-jang, gdzie złu (czerni) przeciwstawia się dobro (biel), zdradzając tym samym skrajną niewiedzę na temat prawdziwych nauk taoistycznych.
Gniewny aspekt jest czymś organicznym i naturalnie niezbędnym do poprawnego funkcjonowania. Powiem to inaczej: nie masz go odpowiednio rozwiniętego, to stajesz się chory (finansowo, związkowo, zdrowotnie, społecznie, duchowo).
Gniewny aspekt nie oznacza zaślepienia złością, nienawiści, ale asertywność, odwagę czyli nieustraszoność, stanowczość.
Sam raz na jakiś czas pracuję z czarnym światłem, żeby uzupełnić braki gniewnego aspektu, o które łatwo w kulturze zdominowanej przez naiwność.
Poza tym nie jest to jedyny sposób, doskonale sprawdzają się np. taoistyczne sztuki walki albo inne aktywności "bojowe".
Noc jest istotna. Jeżeli śpimy nie w mroku, ale przeszkadza nam światło, ciało nie produkuje melatoniny w stopniu, jaki jest potrzebny do zachowania komórek w zdrowiu. Czerń, noc zbawia nasze zdrowie fizyczne, i to samo robi z psychicznym.
Nie wtedy jednak, kiedy będziemy przed nią uciekać.
Możesz wykonywać la'a kea z czarnym światłem (jeśli nie znasz tej techniki, zajrzyj do Szamana miejskiego) - zresztą Serge uczy wykorzystania czarnego światła (sam służył w Marines i czas ten określa jako cenny dla jego rozwoju w uzdrawianiu, ćwiczeniu siły woli itd.).
Nie musimy iść do wojska (chyba, że mamy do tego wyraźne prowadzenie duchowe) aby wzmacniać swój gniewny aspekt. Codzienność daje na wiele ku temu okazji.
Np. późny wieczór. Włączamy światło. Spędźmy minutę w zupełnej ciemności. Posmakujmy jej właściwości. Nie ma w niej nic złego.
Dzięki rozwijaniu gniewnego aspektu uzdrowimy swoje życie psychiczne w bardzo mocny sposób. Ze swojej strony mogę zaoferować sesje la'a kea z czarnym światłem na odległość.
Nie korzystając z uzdrawiających aspektów czarnego światła naprawdę wiele tracimy w swoim rozwoju duchowym. Bez gniewnego aspektu kultywujemy tchórzliwość i naiwność i nazywamy to miłością. Pozwalamy się wykorzystywać i klepiemy słodką biedę, nazywając to skromnością.
Stajemy się ofiarą sekciarskich guru, naciągaczy, nieuczciwych polityków, tworzymy opłakane w swojej tandecie związki i w ogóle żyjemy jak sparaliżowani lękiem i troską o jutro niewolnicy.
===
Naucz ich, jak mają Cię traktować! Praktyczny podręcznik asertywności!- do nabycia w Sklepie Munina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz