Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Żądza czy świadomość? Wybór należy do Ciebie

Tak to jest ze związkami, że - to moja hipoteza - ok 90% z nich ma swoje źródło w żądzy seksualnej a tylko garstka w świadomości i - co się z nią wiąże - w miłości.
Czujesz się pobudzony seksualnie przez kogoś, przez czyjeś ciało i możesz oblekać to w różne historie miłosne, romanse, ale ulegasz zwykłemu materializmowi.
Tak naprawdę nie zależy Ci na tej osobie, nawet nie chcesz jej poznać - chcesz się z nią przespać. Decydujesz się w pewnym momencie, że podążysz za żądzą. Wydaje Ci się ona atrakcyjną i jedyną rzeczywistą siłą.
I tak zaczyna się jeden z najsmutniejszych rozdziałów Twojego życia - (pseudo)związek.
Mamy wybór czy podążać za żądzą, czy nie i jest to dramatyczne. Otoczenie złożone z ludzi nieoświeconych, kierujących się chucią będzie wspierać decyzję "pójścia za całość".
To wydaje się takie sensowne, uzasadnione, normalne. Wszyscy tak robią, dlaczego nie Ty?
Wszyscy umierają i większa większość nie ma zielonego pojęcia, co dalej. Nie wiedzą po co tu są i dokąd odejdą. Masz tu tę swoją normę: ignorancję.
Czym jest związek? Związek "jest" Tobą. Sens związku to sens Ciebie. Ciebie i drugiej osoby. To nie jest "byt substancjalny". Związek w metafizyce filozoficznej (ontologii) nazywa się "bytem relacyjnym". Istnieje tylko jako stosunek jednego bytu do drugiego, sam w sobie nie posiada żadnych właściwości.
A jednak mówimy o związkach, jakby były bytami posiadającymi własną substancję-istotę. Personifikujemy je czy hipostazujemy. Nie widzimy, że chodzi w tym wszystkim o nas, a nie o jakiś "związek". Bez nas jest on niczym.
Kim jesteś? To pytanie o sens związku. Czy zadajesz je sobie wstępując w związki (a najlepiej przed)? Jeśli tak, to osłabiasz żądzę. Masz szansę na prawdziwą miłość. Jeżeli nie, to dołączysz do grona 90%, które związek utożsamia z relacją seksualną a ta wypala się bardzo szybko. Ciało partnera się nudzi, szukasz nowego. Poznajesz wszystkie jego zakamarki i tajemnice, ale czujesz, że to za mało. Wybierasz się po następne, a przynajmniej takie masz pokusy.
To wszystko jest od tzw. "d..y strony". Zacznij od serca, od świadomości, od siebie - tylko tak będziesz miał szansę stworzyć prawdziwy związek. Jeśli nie, to pozostanie Ci tylko fałszywy, który stanie się więzieniem i piekłem dla duszy.
Nie zrzucaj potem na nikogo odpowiedzialności za własne wybory, bo wybrałeś żądzę i zrobiłeś to jak najbardziej świadomie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz