Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Kiedy zaczyna się prawdziwa duchowość?

I nauki Jogi, i tybetańskiego Bon uczą najistotniejszej prawdy, najistotniejszej z punktu widzenia całości doświadczenia, jakie znamy: nie jesteś swoim ciałem. Ta prawda, jeżeli ją odkryjesz, zmieni Twoje życie na każdym poziomie, w każdej dziedzinie, oczywiście na lepsze.
Dopiero wtedy zaczyna się prawdziwa duchowość - kiedy doświadczasz, że nie jesteś ciałem. Jeśli nie masz tego doświadczenia, czyli nie masz pewności, że nie jesteś ciałem, potrzebujesz pracować nad duchowym doświadczeniem, jeżeli go pragniesz.
Nauczyciel duchowy, który nie głosi tej prawdy, nie jest żadnym duchowym nauczycielem. Oczywiście duchowość nie jest tak powszechna, jak rzemiosło, w tym bioenergetyczne, i jest to całkowicie zrozumiałe, że ktoś może być naprawdę świetnym psychotronikiem czy szamanem, ale nie mieć duchowej wiedzy. To jak najbardziej wybaczalne.
Prawdziwa duchowa wiedza jest bardzo trudna do zdobycia w tradycyjnej postaci. Bardzo nieliczne ośrodki na świecie ją przekazują. Ja poznałem ją dopiero w tradycji Bon, mimo że przez wiele lat koncentrowałem się na rzeczach, które nazywano duchowością, choć - jak później stwierdziłem - nią nie były.
Takie duchowości z nazwy mamy niemalże wszędzie.
Nie chodzi również o koncepcję, że nie jesteś ciałem. Wymagane jest bezpośrednie poznanie. Po prostu doświadczasz, że Twoje ciało i Ty to coś różnego. Doświadczasz tego tak naturalnie, jak deszczu, słońca czy czegokolwiek innego.
W chwili, kiedy uświadomisz sobie, że nie jesteś swoim ciałem, doświadczysz głębokiego rozbrojenia na poziomie ego. Ego - iluzoryczne ja - żyje ciałem, identyfikacją z nim. Opierając się na nim nie możesz sobie nawet wyobrazić, że mógłbyś ciałem nie być. To przekracza pojęcia, które zdobyłeś poprzez egoistyczne doświadczenie.
Tutaj słowa są zbędne.
Do rozpoznania prawdziwej natury, czyli tego, że nie jesteś ciałem, potrzebujesz świadomości, nie myśli. Jeżeli Twoja uwaga stanie się dostatecznie przebudzona, odkryjesz to naturalnie, bez żadnych sztuczek.
Istnieją co prawda metody medytacji, ale bez wprowadzenia przez nauczyciela niewielki z nich pożytek.
Kiedy identyfikujesz się z ciałem, identyfikujesz się z jego życiem i śmiercią. Z wyglądem, zapachem, smakiem, wadami ciała. Z tymi wszystkimi narządami, jak śledziona, żołądek, wątroba, nerki, kości. Czy to nie żałosne? Nawet nie wiesz jak bardzo.
Omamia Cię zewnętrzna forma ciała, masz wrażenie, że nim jesteś i że inni też są ciałami. To złudzenie nazywa się właśnie "ego".
Tak długo, jak istnieje ono w Twoim umyśle, o prawdziwej duchowości nie może być mowy.
Co ciekawe wielu wytwory ego traktuje jak doświadczenia i zjawiska duchowe, obnosi się z dumą z ich powodu.
Nie jesteś swoim ciałem. Pomiędzy osobą duchowo przebudzoną a tą, która nie jest przebudzona, nie ma różnicy, poza tą, że ta pierwsza przestała identyfikować się ze swoim ciałem, ponieważ uświadomiła sobie, że nim nie jest. Z tego wynika potem brak identyfikacji z umysłem, mową itd.
Odkrycie, że nie jesteśmy swoimi ciałami to sama podstawa duchowości.
Jeśli będziesz dostatecznie uważny, z pewnością go dokonasz.
==
Dla zainteresowanych inspiracją duchową, pewną bramą wyjścia poza ego polecam książki Eckharta Tolle, do nabycia w Sklepie Munina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz