Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Dzieci przerażenia

Rozumiem, że Czytelnik może być katolikiem, chrześcijaninem. Nie zamierzam go obrażać. Religia to kwestia wnętrza. Problem w tym, że niektórzy to swoje wnętrze za bardzo uzewnętrzniają, skutkiem czego przeszkadzają innym.
I robi to kościół katolicki. Sam fakt, że dzwonią na całe miasto to bagatela. Że wpływają na polityków... o tym nie mówię. Chodzi przede wszystkim o indoktrynację dzieci.
Katolicy (ale nie tylko, bo i prawosławni) chrzczą dzieci i fundują im edukację, którą należy nazwać indoktrynacją.
Jak to się ma do prawa wyboru wyznania, skoro uwarunkowuje się sferę światopoglądową i uczy nawyków związanych z religią?
To wbrew wolności sumienia i wyznania. Psychologia od dawna twierdzi, że okres dziecięcy jest okresem najmocniej rzutującym się na dorosłe życie. Wtedy zasadzane są ziarna osobowości i charakteru.
Duchowość niekoniecznie jest religią. Mówi się o duchowości chrześcijańskiej itd, wszystko zależy od koncepcji ducha. Duch w katolicyzmie i duch w jodze to dwie różne istoty, "duchy" te to dwa całkiem różne pojęcia.
Duchowość jest wieloznaczna, to fakt. Ale prawa człowieka jednoznaczne. Kiedy tresuje się dzieci na chrześcijan, to się je łamie.
A złamane prawa człowieka to złamane życie. Oto przyczyna takiego złamania w naszym polskim społeczeństwie, pełnym dewotów katolandzie.
Przez całe dorosłe życie nawyki wytworzone w dzieciństwie podczas liturgii, w której brałeś udział podświadomie kształtują Twoje doświadczenie. Zostałeś uwarunkowany. A jeśli sądzisz, że nie, to jesteś w jeszcze większej pułapce, to indoktrynacja ta w Twoim przypadku okazała się bardzo skuteczna.
Strach, jakim cechują się Polacy na świecie, został wyniesiony z kościoła katolickiego, jest mentalnością narodową, przekazywaną jak prąd elektryczny "z ojca na syna".
Rozpoznaj to, odłącz się, oczyść a Twoje życie BARDZO zmieni się na lepsze.
Jesteśmy ofiarami gwałtu, my, wyrośnięci na katolickiej glebie. Zgwałcono naszą wolność wyboru, nasze prawo do poszukiwania prawdy i poznawania samodzielnie ucząc wierzyć w upiora o potocznej nazwie "Pambóg" i zastępy jego świętych, narzucając wizję rzeczywistości tak dalece odrealnionej.
Ryba psuje się od głowy - ponieważ wyprali i zatruli nam mózgi, mamy to, co mamy: powszechną biedę, niezadowolenie, masę nowotworów wywodzących się z "bojaźni bożej", tj. mentalności tchórzy, która generuje góry stresu.
Lęk... tym podszyte jest całe pospolite chrześcijaństwo, a katolicyzm w szczególności. Lęk ukształtować może tylko nienormalne dziecko i takie samo społeczeństwo.
==
"Jestem Heretykiem" Jerzego Prokopiuka - w średniowieczu monopol na prawdę uniwersalną miało papiestwo. Każdego, kto ośmielił się zakwestionować słuszność owych doktryn wygłaszając obrazoburcze sądy, posądzano o herezję, a jego los trafiał w ręce inkwizytorów. Czy dziś, kiedy podstawowym prawem obywateli cywilizowanych państw jest wolność słowa i przekonań, takie wyznanie może szokować czy chociażby dziwić?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz