Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Praca z czakrami i samouzdrawianie

Samouzdrawianie jest trudne. Wiem, że ktoś posądzi mnie o szerzenie ograniczających przekonań. Uważam jednak, że ograniczającym przekonaniem jest twierdzenie odwrotne. Wskutek tego przekonania będziesz uparcie trwał przy samouzdrawianiu energią, podczas gdy Twój poziom wiedzy i umiejętności nie wystarczy, by problem rozwiązać. Potrzeba w tym momencie innych środków.
Chcę napisać krótko o pracy z czakrami i samouzdrawianiu. Czakry są jak klucze do potencjału mocy. Otwieranie czakr to otwieranie się na świadomość ciała energetycznego. Tu również potrzeba się napracować, rzec można "naharować".
Tak, dobrze rozumujesz - niezbędne jest harowanie z czakrami i energią, żeby osiągnąć autentyczne zdolności. Wcale nie przesadzam.
Bez nauczyciela... to niemożliwe. NIEMOŻLIWE - pozwól, że powtórzę. Zjedzą Cię  wątpliwości i ego. Wszyscy tak działamy, nie ma różnicy.
Praca z czakrami daje oparcie energetyczne dla innych technik. W Hunie również się to stosuje. Część praktyk to praktyki samorozwojowe jak piko-piko. Piko-piko to nic innego, jak praca z czakrami. To tylko inna forma praktyki stosowanej szeroko w prawdziwej Jodze, Bon czy Taoizmie, psychotronice, w tym bioenergoterapii itd.
Nie zawsze czakry wszystko załatwią, ale tworzą energetyczny grunt pod zmiany.
Jeśli ktoś uczy samouzdrawiania, a nie uczy pracy z czakrami, zwodzi klientów. Generalnie wiedza o czakrach jest bardzo słaba, w powijakach, tym samym wiedza o samouzdrawianiu.
Piszę to nie po to, by dać ujście złości i krytykanctwu, ale dla prawdy i dobra.
Podsumuję "nieskromnie" rynek szkoleń związanych z uzdrawianiem i samouzdrawianiem w naszym, kraju (w innych krajach sądzę, że może być jeszcze gorzej): dziecinada. Nie wydałbym obecnie ani grosza na te różne kursiki i kursy, przede wszystkim szkoda na to czasu.
NAUKA UZDRAWIANIA, W TYM SAMOUZDRAWIANIA JEST O WIELE TRUDNIEJSZA I ZAJMUJE WIĘCEJ CZASU NIŻ NAUKA MEDYCYNY AKADEMICKIEJ. Wymaga więcej zaangażowania, samodyscypliny i rzetelnego źródła informacji.
Jeśli sądzimy, że po jakimś weekendowym warsztacie staniemy się uzdrowicielami, to jesteśmy po prostu naiwni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz