Zapraszam na nową stronę www.Psychotronet.pl, z usługami psychotronicznymi, Lubartowska Szkoła Psychotroniczna


Największe lekarstwo

Tkwimy w beznadziejnej sytuacji - takie można odnieść wrażenie patrząc na ludzkie życie, na nasze życie. Pomiędzy narodzinami i śmiercią toczy się "jak robak" serial pt. "Moja nędzna egzystencja".
Szukamy czegoś trwałego, na czym można się oprzeć w tym chaosie. Z biegiem czasu stajemy się cyniczni - coraz więcej rzeczy zaczyna nam "zwisać". Już wiemy, że marzenia są właściwe dla dzieci. Że jesteśmy jednym z wielu szarych obywateli, których ciała niebawem dołączą do społeczności nekropolii lub ich popioły rozsypane zostaną gdzieś w mniej albo bardziej urokliwym zakątku.
Jakże marnie wygląda człowieczeństwo w pospolitej, zewnętrznej perspektywie. Ale czy jest to jedyny punkt widzenia, z jakiego można na nie spojrzeć?
Dla większości z nas zdaje się, że tak. Przecież wszystko jest tak dalece wiadome. Rodzimy się, umieramy, pomiędzy życiem i śmiercią przeżywamy wzloty i upadki, starzejemy się i nasze światło gaśnie. Na zawsze - takie przekonanie żywi jak sądzę zdecydowana większość.
Pomieszanie, w jakim na co dzień przebywamy, próbujemy na różne sposoby leczyć. Jeden z nich to używki. Inny oddawanie się pracy, jeszcze inne: życiu rodzinnemu albo partnerowi, religii, narodowi. Sądzimy, że oddając się komuś lub czemuś sprawimy, że problem zniknie. Zapomnimy o sobie na rzecz kogoś lub czegoś innego, i to do pewnego stopnia działa. Nie czujemy się zagubieni i chorzy.
Nasz prawdziwy stan jednak tak czy inaczej wychodzi na jaw; trucizna, jakiej jesteśmy pełni, wycieka.
Brzydzę się takim człowieczeństwem. To człowieczeństwo kojarzy mi się z większością osób, jakie poznałem. Jest czymś wstrętnym. To totalne upodlenie siebie. Ludzie, którzy to sobie robią, są albo niespełna rozumu, albo świadomie się upokarzają.
Nasze człowieczeństwo dotknięte jest chorobą ignorancji. To najgorsza przypadłość, na jaką zapadamy.
Znam tylko jeden lek na nią - to bycie świadomym. Wszystkie inne zabiegi, żeby pozbyć się pomieszania ze swojego życia, bez świadomości stwarzają go jeszcze więcej.

3 komentarze:

  1. Panie Pawle - czego mamy swiadomi? Świadomość Czego jest ważna? Nawet jesli to beznadziejnie glupie i irytujace pytanie, proszę odpowiedzieć. Jesli znajdzie Pan chwilę czasu. Byc moze znam odpowiedź, ale chcialabym uslyszec od Pana. Chodzi o to, ze jesteśmy kims/czyms wiecej niz nasza materialana.powloka i ego? I wtedy wszystko nabiera innej perspektywy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś do mistrza zen zachowującego milczenie (taka praktyka) przyszedł uczeń i zapytał: co bezpiecznie przeprowadzi mnie przez życie? Mistrz odpisał: świadomość. A czym jest świadomość? Zapytał uczeń. Świadomość to świadomość - odpisał mistrz

      Usuń