poniedziałek, 11 marca 2019

Forma bloga jako sposób komunikacji z moimi Klientami

Przeszedłem różne koncepcje komunikacji z Klientem i doszedłem do punktu wyjścia. Zaczynałem od bloga i wróciłem do bloga.
Przez jakiś czas chciałem sprawdzić formułę sprzedażową. Ma ona pewien sens i prawdopodobnie zostanie na projekcie Psychotronet.
Chodzi o to, że Klienci są różni i nie da się na jednym kanale komunikacji dostroić do wszystkich.
Jedni lubią czytać informacje szczegółowe, a inni uważają je za lanie wody i przechodzą od razu do sedna sprawy. Innymi słowy jednym odpowiada formuła sprzedażowa, kiedy strona informuje tylko o ofercie i nic ich nie rozprasza, zaś inni wolą sobie poczytać czy pooglądać.
Naprawdę trudno jest wyjść naprzeciw różnym targetom (tak się śmiesznie nazywa potencjalnych Klientów w marketingu), i dlatego tyle niepewności było we mnie. Nie wiedziałem (i dotąd nie wiem do końca) jaka formuła będzie najlepsza. Z ludźmi nigdy nic nie wiadomo. Dlatego musimy mieć odwagę by spróbować i zaufać.
Przyznaję, że zmiany takie odbijają się na kieszeni, bo wszyscy szukamy stabilności. I jest to bardzo dobre pragnienie.
Droga do niej jednak bywa burzliwa, chaotyczna, pełna prób i błędów.
Odnosi się to także do mojego bloga.
Widzę jednak, że w tym co teraz robię jest pewna spójność. Tworzę wpisy podobne do tych sześć, siedem lat temu. Klimat się nie zmienił. Ja się trochę zmieniłem, zmieniły się metody, ale koncepcja usług szamańskich i szamańskiego bloga pozostała.
Różnie zapatrywałem się na samą nazwę. Obawiałem się przez jakiś czas, że będę używaniem jej wspierał niebezpiecznych i pomieszanych samozwańców bez żadnej szkoły i nauczyciela prowadzącego (o szamanizmie bez sukcesji i mistrzów zapomnij, nie ma czegoś takiego). Potem jednak pomyślałem, że może warto spojrzeć na to odwrotnie. Dam dobry przykład, zdrowy i bezpieczny wzorzec. Tak być może pomogę osobom żyjącym w uwarunkowaniu i błędzie.
Bo kto ma tworzyć kanony normalności? Jeśli tradycja ludzka, to szamani byli na długo przed lekarzami i to lekarze wydają się być niekonwencjonalni. Tradycje szamańskie liczą długie wieki a lekarska, oficjalna może z jeden, albo półtora.
Zdecydowałem, że będę głosił szamanizm w ścisłym związku z zawodami w Polsce (bienergoterapeuta, biomasażysta, naturopata, radiesteta, wróżbita, astrolog, zielarz-fitoterapeuta - połączenie tego to właśnie Munin, szaman). Niektóre muszę odnowić, inne nabyć, ale pragnę zwrócić uwagę Czytelników na to, co ma swoją nośność, nie jest wymysłem nawiedzonego internetowego maga, wiąże się ze współpracą wielu mocno zaangażowanych ludzi.
Nikt nie odkrywa niczego tylko dla siebie - głosił Jiddu Krishnamurti. Tworzymy wspólnotę wiedzy i zwłaszcza ta, która tyczy się usług związanych ze zdrowiem powinna być odpowiednio zweryfikowana przez licznych.
Niemniej wykraczam jednak poza konwencje. Na tym polega szamanizm. I dlatego jest to dużo bardziej trudne do osiągnięcia i odpowiedzialne moralnie, czyli karmicznie.
Ale taki już jestem, inaczej nie umiem, nie potrafię zmieścić się w żadnym szablonie a uwierz, że naprawdę chciałem i rozpaczliwie próbowałem. Za każdym razem ponosiłem druzgoczącą, także ekonomicznie, porażkę.
Skoro już musi być ten Munin Szaman, to niech będzie.
Mistrz Zen Rinzai powiedział: stan buddy nie jest konkretnym stanem, to czynienie użytku z wielu stanów. Szamanizm nie jest konkretnym rzemiosłem, to czynienie użytku z wielu rzemiosł i umiejętności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jesteś uczniem w Szkole Prawdy

Każdy z nas żyje i uczy się. Czasami uczy się na błędach cudzych, czasami własnych. Niemniej warto wziąć pod uwagę, że możemy się mylić i że...