poniedziałek, 11 marca 2019

Na czym polegać w życiu?

Tybetański Bön nauczył mnie pewnych fundamentalnych zasad i praktyk. Jedna z nich nazywa się "Trzy Schronienia", a chodzi mi szczególnie o pierwsze schronienie, związane ze spokojem ciała.
Praktyka polega na łączeniu się z odczuciem stabilności, spokoju, jakie daje ciało. Robi się to dostatecznie długo, by doświadczenie było odpowiednio mocne.
Dzięki temu nawiązuje się kontakt ze stabilnym, przekraczającym narodziny i śmierć aspektem siebie samego.
Kiedy nie masz kontaktu z samym sobą w aspekcie stabilności, to szukasz czegoś pewnego i stabilnego na zewnątrz. Ludzie mają różne takie oparcia: rodzina, religia, praca, guru, nauka, rozrywka.
Czepiamy się form zewnętrznych w nadziei, że znajdziemy w nich swój status quo, swoje korzenie. Problem w tym, że wszystko jest przemijające i niepewne a na zewnątrz można znaleźć co najwyżej wsparcie, ale nie oparcie.
Oparcie znaleźć można tylko we własnej jaźni. I do odkrycia tego prowadzi praktyka Trzech Schronień.
Jeśli czujesz niepokój egzystencjalny i zatraciłeś poczucie stabilności, obiektywności i pewności, to nie szukaj go nadal na zewnątrz, bo to właśnie jest przyczyną Twojego stanu. Skieruj się na swoje wewnętrzne doświadczenie.
Nie chcę byś ćwiczył schronienia bez nauczyciela. Każdą praktykę powinno się poznawać od kogoś wprowadzającego bezpośrednio i kompetentnego.
Pragnę Ci tylko wskazać kierunek, jest nim Twoje ja, prawdziwa jaźń a nie świat.
Istota schronień to nie praktyka, ale przebudzenie świadomości do swojej prawdziwej jaźni. Praktyki mogą pomóc, ale możesz też osiągnąć esencję bez technik. Szukaj siebie, bo bez tego będziesz czuł się coraz bardziej zagubiony i niestabilny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jesteś uczniem w Szkole Prawdy

Każdy z nas żyje i uczy się. Czasami uczy się na błędach cudzych, czasami własnych. Niemniej warto wziąć pod uwagę, że możemy się mylić i że...