poniedziałek, 11 marca 2019

Pięć razy "nie jesteś"

Lamowie Bön uczą pewnej prawdy dotyczącej każdego człowieka. Lama to niekoniecznie mnich - dodam. Znaczy to, że wiedza ta i jej zgłębienie nie wymaga ascezy. To nauka dla każdego.
Bön głosi, że nikt z nas nie jest:
1. Swoim ciałem. Nie jesteś żadną częścią swojego ciała ani ich zespołem. Nieważne jak piękne lub jak szpetne może być Twoje ciało - to coś zewnętrznego wobec Ciebie. Nie jest częścią Ciebie, tak jak pojazd nie jest częścią kierowcy. Nie powoduje to, że staje się nieważne - stanowi ono jednak tylko narzędzie.
Są tacy, którzy noszą się z urodą ciała i pragną przyćmić innych. Chodzą na siłownię lub do kosmetyczki by czuć się kimś. Ci ludzie należą do najmniej rozwiniętych. Nie oznacza to jednak, że siłownia czy fitness lub kosmetyczka są czymś złym. Po prostu ciało to nie Ty.
2. Swoją mową. Mowa to sfera głosu zewnętrznego i wewnętrznego. Na pewno nieraz doświadczyłeś wewnętrznego bełkotu. Mówimy do innych, ale i do siebie. Komentujemy, nazywamy osoby i rzeczy, żyjemy przez głos jakby obok ciała. Nie jesteśmy nim jednak. Komentator i krytyk w naszej głowie to nie my.
Niektórzy szczycą się swoją elokwencją - to naiwne.
3. Swoim umysłem. Nie jesteś myślami, które tworzysz, obrazami, wizjami, fantasmagoriami. Żadne wyobrażenie nie może przedstawić prawdziwego Ciebie. Myśli nie są w stanie Cię uchwycić, pojąć, tak jak ślepy ptak nie ogarnie granic nieba. Nosimy obraz siebie, ale jest to część ego, a nie jaźń. Jaźni nie można poznać przez umysł.
Niektórzy emancypują się swoją pomysłowością i inną kreatywnością mentalną. Ich ego chełpi się tym, że myślą: więcej, lepiej i skuteczniej niż inni. Tak naprawdę jednak stają się przez to jeszcze głupsi i bardziej poddani iluzji.
4. Swoimi właściwościami. Mamy różne umiejętności, wykształcenie, osobowość. Ale to nie my. Niektórzy wywyższają się nad innych swoimi tytułami naukowymi i innymi nabytymi cechami. To nie ma nic wspólnego z ich prawdziwym ja.
Jestem bardziej pokorny, czuły, wrażliwy, sympatyczny, ogarnięty, moralny, uczynny, zdyscyplinowany, pracowity niż ty, głupi - myśli głupszy.
5. Swoimi działaniami. To, co robisz i Ty, który to robisz to nie jest to samo. Żadne działanie nie wyczerpie Twojej istoty. Amerykańcy uczą, by robić, robić, robić. Ich narodową filozofią jest pragmatyzm. Utożsamiają się z działaniami. Oceniają po tym ludzi i siebie. Twoja godność jednak nie zależy od Twoich uczynków.
Wielu chełpi się tym, co zrobili lub robią. Chcą tym zaimponować innym. To żałosne.
Nie dotknąłem w tym tekście głębokich aspektów doświadczenia Bön. To kwestia codziennej praktyki i obserwacji życia.
Przez to, że identyfikujemy się ze swoimi ciałami, mową, umysłami, właściwościami i działaniami tworzymy i umacniamy ego, czyli egoizm. Tak naprawdę żyjemy w złudzeniu, identyfikując się z przypadłościami. Nie znamy prawdziwych siebie, swojej substancji. Czujemy się coraz bardziej zrozpaczeni i zagubieni. Im więcej identyfikacji i ego, tym więcej cierpienia.
Rozwijamy ego w nadziei, że spowoduje to wyzwolenie, że w końcu będziemy czuć się kimś, ale dzieje się odwrotnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jesteś uczniem w Szkole Prawdy

Każdy z nas żyje i uczy się. Czasami uczy się na błędach cudzych, czasami własnych. Niemniej warto wziąć pod uwagę, że możemy się mylić i że...