poniedziałek, 11 marca 2019

Prawda - to jest fundament mojej relacji z Klientami

Zamierzam na blogu dzielić się różnymi wiadomościami, a niekiedy się zwierzać. Tylko wtedy Czytelnik, który zostanie moim Klientem będzie mógł zrobić to samo i szczerze.
Oczywiście pominę wątki intymne i mocno prywatne, ale część prywatności będę musiał odsłonić. Jestem to winien tym, którzy będą musieli zrobić to samo zamawiając usługę: uzdrawianie lub odczyt.
Pragnę ukazać moją ludzką twarz, a ludzką rzeczą jest błądzić. Będę więc pisał o swoich błędach, na których się czegoś nauczyłem.
Zauważyłem że wielu multimilionerów ucząc biznesu robi to samo. Jeśli chcesz od innych prawdy musisz dać prawdę.
Miałem dawniej Klientów, którzy w związku z ezoterycznym poglądem i na kanwie tego, co pisałem na blogu, a pisałem mało o sobie i swoich ludzkich cechach, traktowali mnie jak jakiegoś nadczłowieka. Od takiego oczekuje się nadczłowieczeństwa.
Ten, kto kreuje się na kogoś nadzwyczajnego wzbudza w innych nadzwyczajne oczekiwania, których nie będzie w stanie spełnić.
Amerykańcy uczą w biznesie, by nie pisać nic negatywnego, ale ja traktuję kulturę, a właściwie cywilizację amerykańską jako dziecinną.
Negatywne jest nam potrzebne.
Uczę się technik aktorskich i jedna z nich nazywa się "repetition", czyli "powtarzanie". Obserwujesz szczegół w wyglądzie, zachowaniu partnera i stwierdzasz go patrząc mu w oczy, np. jesteś smutny. Partner powtarza to w pierwszej osobie: jestem smutny. I tak to trwa. Potem można wybrać inny szczegół, zmienia się osobę itd.
Efektem tego jest naprawdę coś wspaniałego, wielka elastyczność, kontrola emocji, umiejętności aktorskie polegające na wkładaniu ich w rolę.
To wszystko jednak dzięki prawdzie. Musisz mówić o pozytywnych i negatywnych uczuciach. W pewnym momencie przestajesz je oceniać. One po prostu są i to jest prawdziwe.
Nie tłumisz ich, nie fałszujesz.
Poznałem różnych szeroko reklamowanych "miszczów" w gazetach ezoterycznych, którzy są zwykłymi skurwielami. Do tego niebezpiecznymi. Oszukują ludzi swoim pozerstwem, a potem tak czy inaczej krzywdzą ich swoim brakiem kompetencji i pozoranctwem.
Ja chcę zbudować moją relację z Klientami na prawdzie. Jaki jestem na co dzień, taki chcę być na blogu. Żadnego ubierania stroju i maski szamana-świętoszka.
Zresztą Munin Szaman to pewna kreacja, jak np. wróżka Esmeralda czy tarocista Ezoteriusz.
W kreacji jednak także musi być prawda.
Każdemu polecam repetition. Oczywiście z nauczycielem. To doskonała terapia.
Kiedyś jeden z Czytelników bloga zarzucił mi że podaję się za nadzwyczajnego i nieomylnego. O.K., być może tak było. Dał mi instrukcję jak powinna wyglądać moja strona. Powinienem na niej pisać o swoich błędach, pomyłkach i wadach, bo Homo sum humani nihil a me alienum puto.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jesteś uczniem w Szkole Prawdy

Każdy z nas żyje i uczy się. Czasami uczy się na błędach cudzych, czasami własnych. Niemniej warto wziąć pod uwagę, że możemy się mylić i że...